wtorek, 8 grudnia 2015

Paweł Pniewski

Kilka słów o sobie… Społecznik, któremu czasem ciężko usiedzieć na tyłku nie angażując się w zbyt wiele spraw jednocześnie. Członek Grupy Marki 2020 i Mareckiego Stowarzyszenia Gospodarczego. Lubiący mieć  wpływ na otaczającą rzeczywistość. Do tego smakosz i odkrywca.


Szczęście daje mi…. Zmienianie świata na lepsze i podróże, zarówno te małe, jak i te duże. Należę także do tych szczęściarzy, którym satysfakcję daje obecna praca.


Moją główną cechą charakteru jest…. Nieustępliwość.


W wolnych chwilach…. W tych nieco dłuższych uciekam do Lwowa ładować akumulatory, w krótszych wciąga mnie film pod każdą postacią – produkcja polska, Hollywood, a nawet Bollywood.


Pierwszy idol…. Peter Schmeichel.


W ludziach denerwuje mnie…. Fałsz i prywata, a nade wszystko prywata pod fałszywym płaszczykiem altruizmu.


 Najbardziej cenię u przyjaciół…. Szczerość i dobrą radę.


Stojąc w korku…. Pogłaśniam radio i śpiewam na cały głos, tylko nie wiem, czemu kierowcy sąsiednich pojazdów jakoś dziwnie na mnie patrzą?


Gdy jestem zły…. Pochłaniam czekoladę w hurtowych ilościach, naprawdę pomaga.


Pierwsze zarobione pieniądze przeznaczyłem…. Wbrew pozorom to było tak dawno, że chyba już nie pamiętam, na pewno na jakąś podróż, tylko gdzie to było


Boję się …. Wszelkiego rodzaju fanatyzmu i ludzkiej głupoty.


Płaczę, gdy…. Nie będę oryginalny, jak odpowiem: gdy odejdzie ktoś bliski. Jednak zwykle „mam mokre oczy” także 1 sierpnia o 17:00, gdy zamiera ruch i wyją syreny.


Nigdy nie zjem…. Niewiele jest takich rzeczy, szczególnie od jakichś 2 lat, gdy odkryłem pasję do gotowania. Jednak, choć z kaszanką nie mam problemów (najlepsza jaką jadłem w restauracji Kumpel we Lwowie), nie mogę się przemóc do czerniny. No i te ostrygi…


Podnieca mnie... Adrenalina – mam lęk wysokości, ale uwielbiam wjeżdżać na tarasy widokowe wieżowców, latać samolotem i pokonywać samochodem górskie serpentyny.


Gdybym był premierem…. Zlikwidowałbym Senat, powiaty i wprowadził kadencyjność posłów, radnych i burmistrza.


Wymarzona podróż toIndie – wszystko przez ten Bollywood.


Gdy staję przed lustrem widzę…. Całkiem klawego gościa (mam nadzieję), który ma jeszcze wiele w życiu do zrobienia.


Gdybym nie był tym, kim jestem, to chciałbym być… Właścicielem tawerny na Sycylii.


Trzy przymiotniki, którymi określiłbym Marki, to…. Kreatywne, budzące się, nieprzewidywalne.


Pana motto życiowe…. Szacunek budzi nie to, co przyjmujesz, lecz to czego odmawiasz.


                                                            Bardzo Panu dziękuję - BBJ

paweł pniewski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Gdy Ci smutno, gdy Ci źle... przeczytaj książki te!

Znacie na pewno ten stan, gdy rzeczywistość skrzeczy, a złowróżbne informacje w mediach wypełniają nasze dni, to właśnie wtedy najbardziej p...