środa, 18 lutego 2015

A może by tak w Markach?

Zaciekawił mnie pomysł pewnego nowosądeckiego artysty o pseudonimie mgr Mors, który za pomocą graffiti postanowił pomóc mieszkańcom miasta w nauce poprawnej polszczyzny. Na murach swego miasta zaczął malować wymawiane poprawnie wyrazy i wyrażenia, w których najczęściej popełniamy błędy. Przykładem mogą być takie zwroty jak: włączam, na pewno, wziąć, jest napisane, fakt, cofać, lubić czy doszedłem (zamiast nich słyszymy: włanczam, wziąść czy wzionć, co tu pisze, fakt autentyczny, cofać do tyłu, lubieć, doszłem). Dla samego autora stanowi  to również formę nauki, gdyż jak sam przyznaje, czasem także miewa kłopot z użyciem poprawnie jakiegoś wyrażenia.


W Markach mamy już zdolnych artystów graffiti, co widać na wielu kolorowych murach, na których są obrazy i treści patriotyczne lub nawiązujące do Legii. Może warto wziąć przykład z mgr Morsa, by mareckie dzieci i dorośli przechodząc wielokrotnie obok ścian budynków lub betonowych ogrodzeń mogli uczyć i jednocześnie utrwalić sobie poprawną formę używanych często wyrażeń. Niech to będzie taka codzienna ściągawka, która ma na celu dbać o piękno naszego ojczystego języka. Poniżej przykład jednej z wielu prac mgr Morsa.


 images (1)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Gdy Ci smutno, gdy Ci źle... przeczytaj książki te!

Znacie na pewno ten stan, gdy rzeczywistość skrzeczy, a złowróżbne informacje w mediach wypełniają nasze dni, to właśnie wtedy najbardziej p...