czwartek, 22 września 2016

Z prac komisji

Na wczorajszym posiedzeniu Komisji Oświaty, Kultury i Sportu poruszono dwie ważne kwestie dotyczące naszego miasta. Pierwsza odnosiła się do dyskusji na temat koncepcji zagospodarowania w ramach rewitalizacji skweru wokół Pomnika  „Dziesięciu Powieszonych”, w której swoje projekty zaprezentowali przybyli goście(p. Dąbkowski i Bartman-autorzy projektu stworzonego już w 2010r.) oraz pracownicy UM (min. pani Potyra-autorka projektu powstałego i częściowo zrealizowanego w tym roku). Pierwsi zarzucili miejskiej koncepcji rachityczność, a radny Adamczyk dodał, że całość jest chaotyczna i mało spójna. Drudzy(urzędnicy) w obronie swojej koncepcji stwierdzili, iż to kwestia gustu, a o nim jak wiadomo się nie dyskutuje. Wspólnym aspektem łączącym biorących udział w dyskusji okazał się mur/ściana pamięci, na którym umieszczone maja być historyczne memorabilia. Ostatecznie ma to być miejsce, które łączy historię z rekreacją.


Drugim tematem, którym zajęła się komisja była dyskusja nad wnioskiem, złożonym przez dwie radne (p. Danutę Stefaniak i Marię Przybysz-Piwko) o nadanie tytułu „Zasłużony dla Miasta Marki” ś.p. Jerzemu Kalisiakowi. Tytuł ten wg regulaminu jest wyrazem wyróżnienia i uznania za szczególne osiągnięcia na rzecz rozwoju Miasta Marki, a zwłaszcza za zasługi poczynione dla dobra społeczności lokalnej. Przewodnicząca komisji Agnieszka Lużyńska odczytała wniosek, który w swej treści zawierał życiorys pana Jerzego Kalisiaka i uzasadnienie wnioskujących. Dowiedziałam się z niego, iż kandydat do tego zaszczytnego tytułu był-skrótowo rzecz ujmując- dobrym, miłym, uczynnym, skromnym, uczciwym, pobożnym i oddanym Kościołowi i parafii człowiekiem. Wybudował kapliczkę, w każdy pierwszy piątek miesiąca dobrowolnie woził duszpasterzy do chorych przyjmujących komunię, przez większość swojego życia pielgrzymował na Jasną Górę, a dwoje(syn i córka) z Jego trojga dzieci przyjęło święcenia.  Ponieważ uzasadnienie to u niektórych członków komisji pozostawiło pewien niedosyt temat postanowiono przekazać do dodatkowej dyskusji na posiedzeniach klubów. I chyba słusznie, bo że zasłużony był dla Kościoła to nie budzi wątpliwości, ale czy równie mocno dla rozwoju miasta? Jako że nie jestem autochtonem to pytanie pozostawiam otwarte.


Tak a propos tytułów i wrodzonej skromności. Jakiś czas temu przewodniczący RM poprosił pozostałych radnych o opublikowanie w zakładce Rada Miasta krótkiej notki informacyjnej, żeby mieszkańcy uzyskali trochę więcej danych o radnych niż tylko nazwiska. Póki co jest tylko jeden wpis -właśnie przewodniczącego. Jego opis własnej osoby utwierdził mnie w przekonaniu, że powinien nosić tytuł Tomasz „Najskromniejszy ze skromnych” Paciafi  ;-)


wyboryswidni1-kopia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Gdy Ci smutno, gdy Ci źle... przeczytaj książki te!

Znacie na pewno ten stan, gdy rzeczywistość skrzeczy, a złowróżbne informacje w mediach wypełniają nasze dni, to właśnie wtedy najbardziej p...